Polecany post

Nature Queen ➤ Niezbędne zimą masło shea


28 września 2013

Planet Spa. Bali Botanica- maslo do ciala

28 września 2013
45zł/ 200ml
 Relaksujący i wygładzający rytuał z rajskiej wyspy Bali.



  Działanie
Nawilżające masło do ciała pozostawia skórę natychmiast nawilżoną i jedwabiście gładką, zapewnia całodzienne nawilżenie i uczucie luksusowego komfortu i gładkości.
Łatwo się wchłania. Odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry. Kosmetyki Bali Botanica zmieniają codzienną pielęgnacje w przyjemny, relaksująco-wygładzający rytuał.

Składniki
Zawiera kwiaty frangipini - słynące z upajającego, świeżego zapachu. Ich esencja pielęgnuje skórę, łagodzi podrażenienia i ma właściwości gojące. Zawiera też trawę cytrynową - nawilża, koi i oczyszcza skórę, normalizuje pracę gruczołów łojowych

Rezultaty
Dzięki ekstraktom z kwiatu frangipiani i z trawy cytrynowej, skóra jest gładka, odprężona, nawilżona i delikatnie pachnie.

 
Miłe zaskoczenie. Masełko spełnia swoje zadanie tak jak zapewnia producent. Mam je już około miesiąca, stosuję  przynajmniej 3 razy w tygodniu i nadal mam jeszcze sporo więc jest wydajne. Jedyny minus to stosunkowo wysoka cena ale produkt jest tego warty. Z tej serii mam też olejek do ciała w sprayu więc niedługo też jakąś recenzję skrobnę :) O składzie tego masła niestety nie wiadomo mi nic gdyż na słoiczku informacji żadnych nie ma a pudełeczko gdzieś zagubiłam.



Zapach 2/2
Bardzo przyjemny i delikatny. Pozostaje na mojej skórze kilka godzin w ciągu dnia. Jednak uwielbiam się nim delektować leżąc już w łóżku więc często stosuję na noc. Zapach odpręża jest relaksujący i uwaga uzależniający.

Cena 1/2
Może przerażać, ale warto

Konsystencja 2/2
Wydaje się dość gęsta, a jest kremowa, bardzo delikatna, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania
Działanie 2/2
Masełko  główne swoje zadanie spełnia co do tego wątpliwości nie mam żadnych. Nawilża i to nawilżenie pozostaje ze mną kilka godzin, wraz z delikatnym zapachem.  Nie wiem jak z  normalizacją gruczołów potowych ale zdarzyło mi się stosować po depilacji i działał łagodząco na podrażnienia.

Opakowanie 2/2
Piękny słoiczek bez zbędnych etykiet. Dokładnie widzimy ile masła już zużyliśmy. Otwieranie takiego słoiczka nie należy do najprostszych ale  i tak bardzo je lubię. Nie wiem z czego jest wykonane ale to raczej nie jest szkło.
 

________________________________________________________________________________________

inne z tej serii (posiadam jeszcze olejek)



7 komentarzy:

  1. Czyli całkiem fajne masełko jak się okazuje :)
    Z Planet Spa nie miałam żadnego masła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie byłam do niego przekonana. ale stwierdziłam że gdyby coś to komuś oddam a teraz nawet mamie żal mi pożyczać ;p

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie miałam masła z Planet Spa :) Nie przepadam za kosmetykami Avon ;)

    Obserwuję i zapraszam do mnie :*
    www.gabusiek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam z tej serii peeling... Totalne nieporozumienie... Tzn, jako żel pod prysznic, BARDZO delikatnie peelingujący jest ok. Ale peelingiem bym go nie nazwała. Ratuje go cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś maseczkę z Planet Spa, oliwkową i bardzo dobrze ją wspominam. Cieszę się, że się sprawdziło. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wszystko oprócz olejku ;)
    Uwielbiam ten zapach :D I działanie tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram