Polecany post

Goose Creek ➤ Peanut Butter & Jelly


30 października 2013

Płukanka octowa z malin do włosów

30 października 2013





 Działanie
Powrót do tradycyjnych metod pielęgnacji – płukanka octowa wydobywa naturalny połysk włosów, które lśnią nowym pięknem.
Apetyczny owocowy zapach sprawia, że stosowanie płukanki staje się czystą przyjemnością

 Sposób użycia
Do użycia przy ostatnim płukaniu włosów.

Aby włosy były bardziej lśniące, spłukuj Płukankę octową z malin letnią wodą, żeby zamknąć łuski włosów.
 Składniki
Tradycyjnie używany ze względu na swoją kwasowość, ekologiczny ocet winny z malin znany jest ze swych właściwości wygładzających i usuwających kamień osadzony na włosach. Te właściwości wpływają na przywrócenie włosom blasku.

 Efekty
Włosy są błyszczące dla 81%* kobiet.



 Zapach 2/2
Przecudny, słodki, owocowy! Malinowa mamba w najczystszej postaci. Pokochalam!

 Skład 1/2
Woda, ocet i malinowy aromat to główne składniki (w porównaniu do płukanki z Marion ocet na 9 miejscu + silikony). Więc tutaj nie jest najgorzej.

 Cena 1/2
Często w promocji. / Yves Rocher
 Działanie 2/2
Nabłyszcza, pogłębia kolor, włosy dobrze się układają są lśniące i wyglądają na zdrowsze. Plus za to że nie obciąża. Konsystencja typowo wodnista

 Opakowanie 0/2
Niby ładna, zgrabna buteleczka. Io ile w przypadku olejku stosowanie nie jest problemem tak w przypadku zupełnie wodnistej konsystencji tej płukanki wszystko przecieka przez palce. Jedyne wyjście to przelanie płukanki w jakiś atomizer.


Uwielbiam!



22 komentarze:

  1. Kiedyś już gdzieś czytałam o tej płukance, nawet mnie wtedy zainteresowała, ale potem o niej zapomniałam...
    Szkoda, że jednak daleko jej do perfekcji...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach mnie kusi , ale cała reszta juz mniej, szczegolnie, ze nie daje jakichs super efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też się nacięłam na ten produkt :/
    powinni to opisywać jako woda z kranu o zapachu malin, bo jak dla mnie też rezultatu zero :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś mi ją proponowano w sklepie YR, ale się nie skusiłam i nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam tą płukankę,ale jeszcze nie zdążyłam jej wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. skoro nic nie robi to raczej nie kupię :/
    chociaż zapach malinowy kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Płukanka to chyba z definicji jest wodnisty produkt, więc trudno to określać jako wadę ;) coś jakby ktoś narzekał, że olej jest zbyt tłusty :D tej płukanki nie miałam i nie kupię na pewno, zakwasić włosy można zwykłym octem jabłkowym/winnym albo sokiem z cytryny i wychodzi to dużo taniej. Gdybym dostała za darmo chętnie bym spróbowała, bo dużo osób o niej pisze ale w regularnej cenie, czy nawet na promocji odpada na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodziło mi bardziej o to że po prostu jego opakowanie nie jest dostosowane do takiej konsystencji :)

      Usuń
  8. Skoro tylko zapach jest plusem to nie ma sensu jej kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Płukanke mam w domu nie sprawdziła się :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że zupełnie nic nie robi, bo sam zamysł kosmetyku był całkiem ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. myślałam że spisze się ciut lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że kompletnie się u Ciebie nie spisała! :< Liczyłam na chociażby większy połysk,a tu lipa. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam w ogóle tego typu płukanek, ani nawet nic z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  14. jak włosy są szorstkie to napewno nie kupię, bo sama nieraz po odzywkach mam problemy z rozczesaniem. Po tym byłby pewnie jeden wielki kołtun..

    OdpowiedzUsuń
  15. uuu.. szkoda, że działanie ma kiepskie.

    Pozdrawiam,
    http://blond-yasmin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Tyle różnych różnistych opinii czytałam na temat tej płukanki że już sama nie wiem co myśleć. Może skuszę się na tańszy odpowiednik Marion :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram