Polecany post

InspiredBy ➤ Naturalnie Piękna


13 kwietnia 2014

Essence of Life- Hit czy Kit?

13 kwietnia 2014

Jakiś czas temu przypadkowo trafiłam na stronę hurtowni świec, gdzie właśnie napotkałam woski Essence of Life (początkowo nazywały się Janke Candle, całe szczęście zmienili im tą nazwę). Śmieszna cena (1,50zł/sztuka) skusiła mnie by wypróbować ten Polski odpowiednik Yankee Candle.

Zamówiłam więc 11 wosków i świece w małym słoju, za zamówienie zapłaciłam ponad 40zł.
W moim zamówieniu znalazły się następujące zapachy:



Z wielką niecierpliwością czekałam na przesyłkę... tylko po to by po otwarciu mocno się rozczarować... pachniało... bardzo niskiej jakości odświeżaczem powietrza, albo jakąś kostką toaletową. Na zdjęciach widoczne są tylko 3 woski i świeca bo tyle mi po nich pozostało.
O tych, które już spaliłam napisałam pare słów recenzji.

A zacznę od zapachu, od którego oczekiwałam najwięcej a totalnie mnie zawiódł.
To zapach fresh cotton, szczerze mówiąc liczyłam, ze będzie chociaż w jakimś procencie podróbką zapchu YC. Okazało się że nie ma z nim  nic wspólnego, w dodatku świeca i wosk pachną różnie. Swieca ma kremowy zapach, którego nawet po kilku godzinach palenia w ogóle nie czuc w moim niewielkim pokoju. Wosk natomiast jest bardziej intensywny ale brzydko mówiąc śmierdzi tanim proszkiem do prania... Jedyny plus? Świeca wypala się równomiernie, a słoik wygląda całkiem ładnie. Gdybym miała oceniać jednak tylko za zapach 0/5 i nigdy więcej.

Pora na kokos... sama nie wiem jak opisać ten zapach, bo niby kokos, a niby nic. To taki banalny, nijaki zapach, czuć go bo czuć, dość słodki, nie męczy, ogólnie rzecz biorąc da się znieść, ale gdybym miała kupić ponownie... zdecydowanie nie. 1/5

Malina- ten wosk przywrócił moją nadzieję, że nie wszystkie pieniądze poszły w błoto. Zapach bardzo przyjemny, słodki, nie pachnie co prawda świeżo zerwanymi malinami, ale takimi malinowymi cukierkami, dodatkowo moje zadowolenie zyskał tym że jest bardzo intensywny! A po zgaszeniu nadal zapach długi czas utrzymywał się w pokoju, co więcej to jedyny zapach który do tej pory udało mi się podzielić na dwa kawałki a mimo to nie stracił na intensywności. Tak wiec tym jednym zapachem  cieszyłam się wyjątkowo i nawet po ponownym podpaleniu zapach nadal był intensywny. I choć malina, może sztuczna, może chemiczna ale słodziutka.  4/5

Żurawina to kolejny z przetestowanych owocowych zapachów, i kolejny całkiem znośny, przyjemnie słodki zapach. Nie oczarował mnie tak jak malinowy ale jeśli miałabym komuś polecać to na pewno ten i malinowy 3/5
Zielona herbata... i znów... jest źle, na prawdę źle. Ani to świeży zapach, ani delikatny. Palony w kominku jest nieznośny, choć sucho jeszcze jako tako pachnie... Spisany na straty 0/5
Wellness w całości spisany na straty, wyrzuciłam chwilę po odpaleniu... spodziewałam się takiego spokojnego, czystego zapachu, a okazał się być porażką. najgorszy z testowanych 0/5
Erotyk i romantyk paliłam je dawno i nie jestem do końca już pewna, ale na pewno oba nie trafiły w moje gusta, natomiast jeden z nich był totalną porażką (coś w porównaniu do Wellness). 0/5

Woski, których jeszcze nie spaliłam to:
  • jagoda- na sucho owocowy, przyjemnie słodki zapach więc mam nadzieje, że mnie nie zawiedzie,
  • kwiaciarnia... mam ogromne obawy że to będzie odświeżaczowa wersja kwiatów.
  • lawenda- na sucho nawet przypomina lawendę, ale zobaczymy

Podsumowując
Raczej już nie pokuszę się na testowanie innych zapachów, mimo dwóch zapachów które były do przyjemne, to raczej nie mam ochoty na inne, nawet za tą cenę. Wiem, że nie mogę wymagać za ta cene nie wiadomo czego, ale jeśli coś ma mi w pokoju śmierdzieć tak jak niektóre z testowanych, to podziękuję.


Yankee Candle 22 gr 6zł vs Essece of Life 16 g za 1,50


Niestety Essence of Life mimo wielkich nadziei nie skradły  mojego serca.
Wy znacie te woski? Może macie jednak jakichś ulubieńców?

5 komentarzy:

  1. U mnie królują Yankee Candle, właśnie pachnie u mnie truskawką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tych cudakach :-) Ja nawet za YC nie przepadam ;-) Moje woski leżą i się kurzą...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz je widzę ale hehe raczej nie wypróbuję ;))))

    OdpowiedzUsuń
  4. W porównaniou z YC, niebo, a ziemia co nie ? W tym przypadku cena=jakość.

    OdpowiedzUsuń

Instagram