Polecany post

InspiredBy ➤ Naturalnie Piękna


8 września 2014

Uzupełnianie zapasów.- Yankee Candle

8 września 2014

Kolejne nieplanowane zakupy, które są po części prezentem od mojego chłopaka ;)
W zamówieniu znalazły się zapachy których jeszcze nie miałam i są to zapachy wybierane w ciemno ;)




True Rose- to po prostu bardzo autentyczny zapach czerwonych róż, bardzo lubię zapach Fresh Cut Roses, więc myślę że i ten może znaleźć się wśród ulubieńców.

Pink Hibisus- zapach dzikiej róży, intrygujący z domieszka czegoś słodkiego i kwaśnego, ten zapach może być intensywny


Wild Passion Fruit-  To egzotyczne mocno orzeźwiające i soczyste połączenie, którego szkoda że nie miałam latem :)

Orange Splash- czytałam o nim sporo negatywnych opinii ale mi na sucho ten zapach się podoba, może nie są to świeże soczyste pomarańcze ale słodkie lekko kwaśne pomarańczowe cukierki, zobaczymy jak to będzie po odpaleniu ;)


Fireside Treats- mocno słodkie połączenie na które już mam ochotę! Będzie idealny na jesień mam nadzieję

Season Of Peace- niestety przez folię ledwie wyczuwalny, więc jest to zapach niespodzianka, zupełnie nie wiem jak może sie zachowywać po rozgrzaniu tym bardziej mam obawy ponieważ jest to sampler.


Buttercream- zapach wobec którego mam największe obawy. Pachnie jak ponownie rozmrożone lody śmietankowe, ojjj nie wiem czy sie polubimy



Tradycyjnie napiszcie mi w komentarzach czy miałyście któryś z tych zapachów i jak wam one się podobają :)


11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię woski YC :) Wild Passion Fruit i True Rose to jedni z moich ulubieńców, mam nadzieję, że też będziesz zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już na nie ochotę :) ale jeszcze muszą poczekać

      Usuń
  2. Nie znam tych zapachów :) niech Ci się dobrze palą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję że mnie nie zawiodą :)

      Usuń
  3. Nie wiem jakim cudem jeszcze nigdy nie kupiłam sobie żadnego wosku. Muszę koniecznie zrobić mały zapas na jesienno-zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam i nie kuszą mnie te konkretne zapachy :) No, może oprócz róży :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam do czynienia z tymi produktami, ale kto wie-może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam True Roses - wg mnie jest intensywniejszy niż Fresh cut roses. Season of peace miałam i mi się podobał - zwłaszcza na późnojesienną pluchę :

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam żadnego z tych wosków, ale zaciekawił mnie Wild Passion Fruit :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią wypróbowałabym true rose, bo uwielbiam zapach róż:)

    OdpowiedzUsuń
  9. True rose - zapach musi być ciekawy. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Instagram