Polecany post

Ty też pokochaj święta! #7


24 września 2016

Pędzle z Aliexpress

24 września 2016

Dopadło i mnie, nie mogłam się oprzeć ;) Jeśli nadal nie znacie tych pędzli to dziś podpowiem, czy warto, czy nie warto.



Na pierwszy rzut oka pędzle wyglądają jak Real Techniques Bold Metals ale porównania w rzeczywistości nie mam. Jednak jak domniemam jest to zwyczajnie kiepska ich replika.

W komplecie - 4 pędzle do makijażu twarzy oraz 3 do makijażu oczu. Wykonane z włosia syntetycznego. Trzonki na pierwszy rzut wyglądają bardzo elegancko jednak w zderzeniu z rzeczywistością... są bardzo lekkie, prawdopodobnie puste w środku i kompletnie źle wyważone ale i tak nie można odmówić im uroku. Prezentują się bardzo atrakcyjnie.


Co do samego włosia, nie wiem czy trafiły mi się jakie gorsze egzemplarze bo raczej spotykam się jedynie z opiniami, że pędzelki są bardzo miękkie. Moje nie są. O ile na początku byłam pozytywnie zaskoczona tak już po pierwszym myciu pędzle straciły na swojej miękkości. Mimo, że są puchate to wcale nie są miekkie. Włosie jest sztywne i drapiące, gdzie nie gdzie wychodzi. 
Kształty sa praktyczne, w zestawie są do twarzy i do oczu ale żaden nie spełnia moich oczekiwań w 100%. W tym momencie sięgam tylko po pędzel do pudru. Pędzel w trójkątnym kształcie nie wiem w ogóle do czego ma służyć. Pędzel do konturowania się u mnie nie sprawdza, bo bardzo słabo rozciera...


Arched Powder – do pudru

Duży, puchaty ale wcale nie taki miękki. Zdecydowanie mam w swojej kosmetyczce bardziej przyjemne pędzle. I choć dobrze rozprowadza puder, a włosie nie wychodzi to jest zwyczajnie ostry. Najpierw pomyślałam, że mam zbyt wrażliwą cerę ale skoro mam pędzle, które ewidentnie są bardziej miękkie to chyba jednak wina włosia.. ;)

Triangle Foundation– do podkładu

Równie sztywne włosie ale zdecydowanie bardziej śliskie. Pędzli do podkładu nigdy nie używałam i używać nie lubię. Może nie umiem się nim posługiwać ale po prostu tworzy smugi. Zdecydowanie wolę gąbeczki.
I jeszcze ten jego dziwaczny trójkąty kształt, ktoś mi wyjaśni o co chodzi?



Tapered Blush – pędzel do różu, rozświetlacza

I znów nie do końca jest tak jak bym chciała. Kształt jest w porządku, dopasowuje się do policzka, dobrze nakłada czy to bronzer czy rozświetlacz ale ma ewidentny problem z rozcieraniem. 

Flat Contour – pędzel do konturowania

Pędzel ma bardzo gęste i zbite włosie ale bardzo słabo rozciera, więc znów pojawia się ten sam problem. Ja po raz kolejny zadowolona nie jestem. Poza tym odstają pojedyńcze włoski.



Oval Shadow, Pointed Crease  – do cieni

Tutaj już zdecydowanie lepiej... Tych pędzli do oczu lubię używać. Są zbite i w miarę miękkie. Owal Shadow jest nieco większy więc służy do nakładania cieni na całą powiekę, a Pointed Crease nieco mniejszy, owalny sprawdza się np. pod łuk brwiowy. Niestety mają też minusy. Moim zdaniem przez nie cienie tracą pigmentację.

Angled Liner – do kresek, bądź brwi

Próbowałam do brwi ale na tyle rzadko je maluje, że nie byłam w stanie go w 100% przetestować.


Podoba mi się kolorystyczne rozróżnienie pędzli na złote, rosegold i srebrne. Każdy z nich należny do innej grupy pędzli i to jest bardzo fajne. Szczególnie dla początkujących. Jestem zachwycona ich wyglądem natomiast rozczarowana miękkością.


Dajcie mi znać czy miałyście okazję używać tych puchaczy. Może je posiadacie i podzielicie się swoją opinią? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram