Polecany post

Kosmetyczny design ➤ dobrze zapakowane polskie marki #4


9 października 2016

Autumn night routine ♥︎

9 października 2016


Wszyscy celebrują poranki, a ja od zawsze wolałam wieczory. Pyszna kolacja, gorąca kąpiel i długi wieczór pod kocem, jesień to szczególny czas, w którym jeszcze bardziej doceniam wieczory w domu. Czekam na nie przez cały dzień.




Ciepła kąpiel i domowe SPA – to najprzyjemniejszy moment dnia. Nie zawsze mam wolne wieczory dlatego te wolne celebruje jak tylko mogę. Zamykając za sobą drzwi łazienki odcinam się i poświecam czas sobie.


1. Demakijaż

Pierwszy element każdego wieczoru w domu. Zazwyczaj zmywam makijaż zaraz po powrocie do domu. I kiedy tylko mogę robię to kilkuetapowo. Używam zarówno żeli, płynów micelarnych, olejków.


  • Garnier - z płynem micelarnym nigdy się nie rozstaje
  • Lirene - dwufazowy płyn do demakijażu oczu 
  • Lush - Aquamarina - nie ma najprzyjemniejszego zapachu ale ma nietypową formułę i choć nie nadaje sie do demakijażu to bardzo przyjemnie myje się nim twarz


2. Kąpiel


To mój czas na pielęgnację i relaks,  na które w ciągu tygodnia nie mam czasu. Potrafię wtedy leżeć w wannie nawet godzinę - czytam gazety, książki, nadrabiam instagramowe zaległości. Zdarza mi się wypić lampkę wina. Peelinguje całe ciało, golę nogi, czasem olejuje włosy (bo myję zawsze rano)


  • Lush - bath bombs - najlepsze na ziemi kule i bubble bary do kąpieli, nie tylko pachną, barwią wodę ale również ja zmiękczają, a skóra po takiej kąpieli jest niezwykle miękka i wypielęgnowana
  • Soap and Glory - peeling do ciała - używam go stosunkowo krótko ale jeśli chodzi o peelingi to zmieniają się u mnie bardzo często. 
  • Uwielbiam też naturalne czarne mydło, które tak na prawdę oczyszcza moja skórę lepiej niż jakikolwiek inny produkt ale obecnie mi się skończyło.

Przywiązuję dużą uwagę do tego, aby kosmetyki, które używam do wieczornych rytuałów pielęgnacyjnych bazowały na naturalnych składnikach i ułatwiały skórze zachodzące nocą procesy odbudowy i regeneracji. Dużą uwagę zwracam również na kosmetyki, które obłędnie pachną.

3. Maseczkowanie

Kiedy, wiem że wieczór należy do mnie zazwyczaj już podczas kąpieli nakładam na twarz jakąś maseczkę - relaksującą, oczyszczającą lub nawilżającą w zależności od aktualnych potrzeb mojej skóry. Podczas kąpieli pory się otwierają, więc sprzyja to lepszemu wchłanianiu maseczek.
Moje ostatnio ulubione maseczki to:


  • Lush - Cupcake - głęboko oczyszczająca maska, która doprowadza moją skórę do życia
  • Lush - Oatifix - najbardziej apetyczna i obłędnie pachnąca maseczka, która poza tym, że doskonale nawilża to jeszcze relaksuje
  • Yoskine, Vichy- to maseczki w saszetkach, które działają. Znaczna część maseczek, które używam nie daje natychmiastowego efektu, albo bardzo krótkotrwały te - widoczny.
  • Maseczki koreańskie- a w szczególnej mierze sheet mask - na mnie i moją skórę działają przede wszystkim relaksująco.


4. Balsamowanie

Po kąpieli uwielbiam wysmarować się od dołu do góry ulubionym balsamem lub olejkiem. Tak na prawdę wcieram w siebie co się tylko da ;) Wybieram kosmetyki, które pachną i odżywiają moją skórę. Kocham olejki do ciała Evree i wszelkie masła do ciała. Obecnie najchętniej sięgam po 4 produkty, oczywiście zamiennie:


 


  • Soap and Glory - masło do ciała, które ma obłędny zapach, obłędną konsystencję i świetnie nawilża ;)
  • Nacomi - olejek do ciała - sprawdza się kiedy moja skóra potrzebuje natychmiastowej dawki mocnego nawilżenia
  • Wytwórnia mydła - lawendowy mus do ciała - pachnie bardzo, subtelnie, kojąco i relaksująco, po ciężkim dniu, nie marzę o niczym innym.

5. Pielęgnacja twarzy

Kolejny nieodłączny, obowiązkowy element wieczoru. Jeden z najbardziej rutynowych, którego nigdy nie omijam to właśnie pielęgnacja twarzy. Poniżej możecie zobaczyć jakich kosmetyków obecnie używam podczas wieczornej pielęgnacji.


  • Serum Yasumi - lekkie, a odżywcze, idealne na noc.
  • Balsam do ust np. Perfecta
  • Woda termalna La Roche- Posay - cudownie łagodzi zaczerwienienia i koi skórę
  • Kwas hialuronowy - ujędrnia i uelastycznia skórę, stosuję go często zamiennie z Yasumi, mieszam z innymi olejami albo dodaje do kremu
  • Krem wzmacniający Latoille - doskonały, odżywczy i nawilżający jak żaden inny, a przy tym ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję. Niestety powoli dotyka dna.

6. Świece

Oczywiście świec nie może zabraknąć, zazwyczaj zapalam je już w czasie kąpieli. Relaksuje mnie już sam ich blask, dlatego często zapalam wiele świeczników i lampionów. Uwielbiam taki ciepły, nastrojowy klimat. Wiele do szczęścia jak widać nie potrzeba ;)


7. Kolacja


Po kąpieli, a czasem jeszcze przed jem kolację. Zazwyczaj jest to jakaś kanapka (uwielbiam zapiekanki z mozarellą i pomidorami) lub sałatka. I obowiązkowo zielona herbata ale jesienią uwielbiam też mocno czarną herbatę z dużą ilością cytryny i owocowego soku, czasem miodu, korzennych przypraw. Lubię tez wrzucić zamrożone latem truskawki albo maliny.






8. Relaks

Ostatni punkt to oczywiście relaks. Czas na ciepły koc, herbatę, książkę lub film. Często spędzam wtedy czas z laptopem w łóżku lub  pod kocem przy kominku. Robię tylko to co sprawia mi przyjemność. Uwielbiam włączyć serial i sączyć gorącą herbatę. Często nadrabiam również zaległości na blogu. 




Moje wieczorne rytuały już znacie. Jestem ciekawa, jak wyglądają Wasze.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram