30 listopada 2016

McCall's ➤ Nowa marka zapachów ➤ Tahitian Vanilla, Merlot, S'Mores

30 listopada 2016
 Tahitian Vanilla, Merlot, S'Mores, Secrets

Niektórzy z Was wiedzą, że na punkcie zapachów mam lekkiego świra. Zapasów, które mam nie wypalę pewnie do śmierci, boje się nawet liczyć ile ich mam. A ten dramat pogłębia się z każdą nową kolekcją i z każdą nową marką, która pojawia się na polskim rynku.


Szczerze Wam powiem, że kiedy otrzymałam woski McCall's, mocno mnie rozczarowały i nawet się z tego ucieszyłam, bo wiedziałam, że nic z tego ciekawego nie będzie, więc kusić nie będą.
Woski przybyły do mnie w woreczkach strunowych, bez żadnego opakowania (tak właśnie są sprzedawane). Robi to kiepskie wrażenie, w porównaniu do poziomu innych firm. Z drugiej jednak strony wosk może służyć po prostu jako "próbka" zapachu, który chcemy kupić w świecy. 
Co zachęca? Cena. W tym momencie są to chyba jedne z tańszych wosków firm wysoko-półkowych. Cena jednego wosku 22g (tak jak Yankee Candle) to 7zł.

McCall's Nowa marka świec i wosków Tahitian Vanilla, Merlot, S'Mores, Secrets

Woski na sucho, hmm... śmierdzą. Co tu dużo  mówić. Gdybym je powąchała w sklepie z pewnością nie kupiłabym żadnego. Nie czuć zapachu, czuć parafinę i chemię. Kupując w ciemno, zaryzykowałam i zamówiłam kilka zapachów. Jeśli, więc jesteście ciekawi czy było warto, czy warto, czy nie  warto zapraszam na recenzję 3 pierwszych zapachów, które przetestowałam.

Woski zapachowe McCall's Candles wykonane są z najwyższej jakości wosku, nasyconego dużą ilością olejków zapachowych. Każdy wosk ma formę guziczka, na jedno palenie możemy dać cały wosk lub odłamać jego część. Wosk sprzedawany jest w zamykanych woreczkach, w których wygodnie przechowuje się niewykorzystane części zapachowej pastylki.




Wyobraź sobie letni wieczór przy ognisku, pieczone pianki z czekoladą wkładane między chrupiące ciasteczka. Właśnie tak pachnie ten ulubiony biwakowy przysmak :)

S'mores to esencja słodkości jakiej nie byłam sobie w stanie nawet wyobrazić wąchając wosk na sucho. Czuje w nim bardziej karmel niż czekoladę ale nadal słodkie pianki, odrobinę soli i wanilię. Bardzo przypomina mi zapach Beach Boardwalk- WoodWick ale jest jeszcze słodszy i bardziej intensywny. Zapach czuć w pomieszczeniu jeszcze następnego dnia. Podczas palenia nasyca powietrze aromatem powoli ale do takiego stopnia że w pewnym momencie trzeba powiedzieć dość i zgasić podgrzewacz zanim zdąży się samoistnie wypalić. To słodycz, którą trzeba dozować rozsądnie i w małych ilościach bo może zemdlić i przyprawić o ból głowy.


Ciepły, złożony zapach klasycznego szczepu winogron Merlot.

Ty, lampka wina i ciepły koc, a w tle zapach, który upaja zmysły. Upaja dosłownie. Działając na jeden zmysł pobudza inne. Oczywiście jednych oczaruje, innych zabije. Jeśli macie w domu dzieci, na pewno nie będą zadowolone ;) To zapach, który rozgrzewa, uderza do głowy i powoduje, że ma się ochotę na kolejną lampkę wina. Alkoholowe nuty, gorące, intensywne i lekko gorzkie mieszają się z zapachem słodkich, winogron i powodują, że chce się więcej. Merlot jest złożony, zmienia się w trakcie palenia. Intensywnie alkoholowe nuty stają się coraz słodsze, bardziej nasycone. Po zgaszeniu w powietrzu czuć już tylko słodycz dojrzałych winogron. 

Idealny na romantyczny wieczór sam na sam, lub we dwoje. Gwarantuje niezapomniane wrażenia. ;) To zapach, z tych które są nieoczywiste, trochę tajemnicze, a trochę zaskakujące. 


Kremowy i słodki zapach prawdziwej wanilii prosto z Tahiti.

Uwodzić można na wiele sposobów. Pozostając w tym temacie, w moim kominku wylądowała wanilia. Tym razem tajska. Podobno jej smak jak i zapach wzbudza pożądanie, rozluźnia i pobudza, a dzięki zawartym fitoferomonom niewyczuwalnym dla nosa poprawia humor i uszczęśliwia.

Wanilia pochodzi z jednego z rodzajów kwiatów orchidei. Nasienne strączki o podłużnym, fasolowatym kształcie suszy się i wędzi. W ten sposób powstają laski wanilii, które łatwo można dostać w polskich sklepach

W postaci waniliowego wosku pozwala rozkoszować się bez kalorii. Jej wyjątkowy charakter podkreśla nuta kokosa (którego normalnie szczerze nie cierpię). To jednak wanilia, której nie ma się dość, nigdy. Ale zdradzę Wam coś jeszcze... ta kremowa mieszanka w połączeniu z odrobiną kokosa tworzy zapach znanych Wam pewnie doskonale pralinek Rafaello. I czuję je w tym zapachu doskonale. Waniliowy mus, chrupiący wafelek i kokos. To połączenie jest tak cudowne i tak smaczne, że musicie spróbować! Jestem pewna, że to nie jest zapach, który zemdli. Jego słodycz jest delikatna i zrównoważona. 


McCall's Nowa marka świec i wosków Tahitian Vanilla, Merlot, S'Mores, Secrets

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram