Polecany post

Farmona ➤ Maseczki Herbal Care


24 czerwca 2017

Bielenda ➤ CARBO DETOX ➤ Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy

24 czerwca 2017

Czasem jeszcze zdarza mi się zaryzykować i stosować kosmetyki nie przeznaczone do mojego typu skóry. Kończy się to raz z lepszym raz z gorszym skutkiem. Tym razem z gorszym...


Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie myje i odświeża cerę mieszaną i tłustą, usuwa zanieczyszczenia, makijaż i nadmiar sebum.

AKTYWNY WĘGIEL dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnes: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zablokowane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.

WITAMINA B3 działa przeciwtrądzikowo, redukuje nadmierne wydzielanie sebum oraz wielkość porów, skutecznie matuje błyszczącą cerę. Zapobiega powstawaniu przebarwień, regeneruje i wzmacnia skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Dobrze nawilża, poprawia jędrność i koloryt skóry.




24/06/2017

Niezły z niego czyścik
Bielenda
Żel z serii Carbo Detox dedykowany jest skórze mieszanej i tłustej. Ja jestem niestety posiadaczką cery suchej i wrażliwej i tym razem muszę przyznać, z bólem serca, że posiadaczki takiego typu cery nie będą do końca zadowolone z działania tego kosmetyku, bo to jest... no konkret. Żel bardzo mocno oczyszcza skórę, mocno ją matowi, po umyciu wręcz "skrzypi" pod palcami. Pory są oczyszczone, zwężone, a skóra rozjaśniona. Tylko niestety na mojej skórze pojawia się zaczerwienienie, mocne uczucie ściągnięcia i suchość. Bez kremu łagodząco, nawilżającego, który konkretnie natłuści moją skórę po takim oczyszczaniu nie ma opcji. 
Z demakijażem żel radzi sobie równie dobrze, tusz, podkład, nie są mu straszne. Tylko u mnie pojawia się pieczenie oczu, więc demakijaż oczu zdecydowanie odpada (a z reguły moje oczy nie są bardzo wrażliwe).
Za to zapach robi wrażenie, bo kto się spodziewał po czarnym śluzie... tak soczystego, owocowego zapachu arbuza!? No chyba nikt.
Konsystencja wbrew pozorom - cudowna. Czarna, niezbyt gęsta ale gładka maź rozprowadza się na skórze bez najmniejszego problemu, przypomina konsystencją zwyczajny żel do mycia. Delikatnie się pieni i łatwo spłukuje. Nie brudzi wszystkiego na około. 

Plastikowa buteleczka jest w pełni funkcjonalna, dzięki wyposażeniu jej w pompkę. I jeszcze jedna ciekawostka... Opakowanie wcale nie jest czarne jak smoła, jest przezroczyste i widać to dopiero w miarę kiedy żel zużywamy ;)

No  ale ja, cóż... z działania żelu nie jestem zadowolona, bo musiałam zaprzestać takiego oczyszczania. Nawet stosowany doraźnie, raz na jakiś czas powodował na mojej buzi podrażnienia. 
Jestem jednak przekonana, że osoby posiadające tłusta cerę z niedoskonałościami docenią jego silne właściwości oczyszczające i matujące. 




A dla wrażliwców jak ja polecam maseczkę z tej serii, która przeznaczona już do cery wrażliwej sprawdziła się u mnie doskonale!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram