10 czerwca 2017

Czego jeszcze o mnie nie wiecie? Poznajmy się bliżej

10 czerwca 2017

Każdy ma swoje tajemnice... Większe, mniejsze... Nie o wszystkich swoich cechach mówimy innym wprost. A jakie tajemnice ja mam?

1. Bardzo szybko się wzruszam. 

Jestem z waty – mało tego, że płaczę na filmach, czasem płaczę oglądając reklamy. Potrafi mnie wzruszyć chyba wszystko ;) Przejmuje się losem innych ludzi i kiedy widzę, że bezbronnym zwierzętom dzieje się jakaś krzywda. Cieszę się z małych rzeczy i wzruszam nawet wtedy kiedy mój chłopak mówi mi, że mnie kocha. Rozczula mnie jego uśmiech.

2. Nie lubię gdy ktoś podnosi na mnie głos. Unikam kłótni jak ognia

Uważam, że nikt nie ma do tego prawa i czuję się wtedy zakłopotana. Sama nie lubię krzyczeć, więc milczę.  Nienawidzę się kłócić. Jeśli się obrażę, zazwyczaj po 5 minutach nie pamiętam za co. Wolę przemilczeć, albo powiedzieć co leży mi na sercu i zapomnieć o sprawie jak najszybciej. Nie rozpamiętuje tego co ktoś mi powiedział, w ubiegły piątek o 11:20.

3. Jestem absolutnie niespostrzegawcza

Nie wiem w co ubrany był dziś mój kolega z pracy, nie wiem co miała na sobie ciotka na ostatnim weselu. Nie zauważam, że koleżanka ścięła włosy. Pół dnia mogę szukać czegoś, co leży na środku pokoju. Rzadko zauważam co się zmieniło wokół mnie, chociaż istnieją wyjątki od tej reguły.

4. Unikam galerii

Odkąd zaczęłam prace w galerii (jakieś 3 lata temu) omijam wszystkie sklepy szerokim łukiem. Na zakupy wybieram się kiedy już bezwzględnie muszę. Nienawidzę tłumów w tych wszystkich sklepach. Nienawidzę mierzyć ubrań i tracić czasu na bezsensowne chodzenie od sklepu do sklepu. Zakupy nie sprawiają mi satysfakcji i wbrew pozorom nie poprawiają humoru. Zdecydowanie wolałabym ten czas spędzić w inny sposób.   

darmowe-zdjecia-na-bloga-15

5. Mam wadę wzroku

Ale nie noszę okularów, ani soczewek. Bo nie... ;) I to nie dlatego, że nie lubię. Kiedy je miałam, ciągle o nich zapominałam i leżały w domu. Od kiedy się popsuły (wrzucone na dno torebki, rok temu) ciężko mi się wybrać do okulisty...

6. Mam notoryczny bałagan w torebce

Porządek w torebce potrafię mieć 5 w porywach do 10 minut. Noszę w niej wszystko, w tym milion niepotrzebnych rzeczy o których istnieniu nawet nie wiem, albo dawno zapomniałam. Nie działa nawet noszenie mniejszych torebek, bo i tak wypycham je do momentu, aż wszystko zaczyna wypadać.... 

7. Moja pamięć jest krótkotrwała...

Mam problem z zapamiętywaniem imion, nazwisk, tytułów. Nie pamiętam jaką książkę ostatnio przeczytałam, jaki film obejrzałam. Nie pamiętam imion znajomych, z którymi dawno nie rozmawiałam. Kiedy poznaję kogoś nowego i się przedstawiam, zazwyczaj minutę później już nie pamiętam jego imienia.
Znajomi często zarzucają mi, że nie odpisuje na wiadomości, a ja po prostu zapominam... ;) 

8. Wiecznie niezdecydowana

Cóż... pewnie nie tylko ja się z tym borykam... Tylko ja czasem naprawdę chciałabym wiedzieć czego chcę, ale to nie takie proste. Najgorzej jest podczas zakupów, nawet tych spożywczych. Z tą różnicą że podczas zakupów spożywczych wolę żeby ktoś podjął za mnie decyzje czy ser gouda czy edamski. Kupując ubrania, wolę nie mówić ile czasu spędzam w przymierzalni jedynie na zastanawianiu się... 

9. Nigdy nie żałuję tego, co zrobiłam.
Ponoszę konsekwencje swoich czynów, czasem bolesne ale nigdy nie żałuję. Żałuję tylko tego czego nie zrobiłam. Bo czy byłabym tą samą osobą, gdyby nie to co się wydarzyło w przeszłości? Pewnie nie.  Czasem zmagam się z jakimś "moralniakiem", czasem zbyt długo zastanawiam, czy dobrze zrobiłam, ale z perspektywy czasu nie żałuję absolutnie niczego, co doprowadziło mnie do tego, kim jestem dziś.

10. Nie umiem gotować

Po pierwsze kompletnie nie odnajduje się w kuchni - rozcięty palec, rozbity talerz, wszechogarniający bałagan to standard. Po drugie... Chociaż bardzo bym chciała i czasem naprawdę się staram... i tak zawsze coś nie wychodzi. No bo albo okazuje się, że zrobiłam to nie tak jak powinnam albo o czymś zapomniałam, Dzięki Bogu nikogo jeszcze nie otrułam, a obiekt moich ostatnich eksperymentów w kuchni jeszcze żyje i czasem nawet przytakuje, że smaczne ;) 

11. Nie wierzę w przypadki 

Przypadek? Nie sądzę! Nic nie dzieje się bez powodu. Wychodzę z założenia, że wszystko co nas spotyka ma swój ukryty sens. Te wszystkie wydarzenia czegoś nas uczą, w jakiś sposób doświadczają i przekładają na nasz charakter. Podobnie jest z ludźmi, których spotykamy.
Uważaj o czym marzysz, bo może się to spełnić. 

darmowe-zdjecia-na-strone-08


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram