Polecany post

Nature Queen ➤ Niezbędne zimą masło shea


13 czerwca 2017

The Body Shop ➤ Peelingujący żel pod prysznic ➤ Strawberry

13 czerwca 2017

Sezon na truskawki przypomniał mi jak bardzo lubię ten aromat w kosmetykach.  I choć często zapach ten jest sztuczny, tym razem dał mi prawdziwą truskawkową przyjemność...



  
"Pieniący się żel pod prysznic z peelingiem.Pestki kiwi oraz zmielone łupiny orzechów delikatnie złuszczają. Sok truskawkowy bogaty w kwasy AHA odnawia naskórek a miód nawilża. Pachnie truskawkami. Może być używany nawet codziennie."




14/06/2017

Truskawkowe lato
The Body Shop
O tym, że kosmetyki TBS pachną obłędnie, wie pewnie większość z Was. Do tej pory rozkochałam się w masełkach do ciała, które oprócz tego że są szalenie wydajne, cudownie nawilżają. Tym razem przetestowałam peelingujący żel pod prysznic.
Zamknięty jest w przezroczystej, miękkiej tubie, przez którą możemy podziwiać cudowną zawartość pełną peelingujących drobinek. Ta konsystencja wygląda jak prawdziwy mus z truskawek (w rzeczywistości za drobinki odpowiadają pestki kiwi, oraz zmielone łupiny orzechów.). Po otwarciu opakowania od razu uderza intensywnie słodki zapach truskawek z cukrem. Ta konsystencja jest średnio gęsta, przyjemna w aplikacji, ale nie pieni się tak mocno jak sugeruje producent dlatego używałam go raczej już po kąpieli jako peeling a nie żel myjący. Z opinii bliskich mi osób niektórzy uważają, że jego zapach jest wyjątkowo chemiczny, inni wprost przeciwnie. Ja ten zapach bardzo polubiłam- dla mnie to rozgniecione, dojrzałe, słodkie truskawki z dodatkiem cukru.
Drobinki peelingujące mają odpowiednią wielkość, przyjemnie oczyszczają skórę, nie rozpuszczają się w kontakcie ze skórą dzięki czemu są wyjątkowo skuteczne. Nie wiem, czy Wy też ale często spotykam się z peelingami, których drobinki rozpuszczają się zanim zacznę masować skórę. W tym przypadku masaż można wykonywać do woli. Jego drobinki nie zapewniają mocnego złuszczania ale przyjemnie wygładzają skórę, dzięki czemu w dotyku jest bardziej miękka i delikatna.
Truskawkowy aromat nie pozostaje na skórze zbyt
długo, ale jego działanie można przedłużyć stosując inne kosmetyki z tej serii.
To co w nim lubię to, również to, że nie pozostawia na skórze tłustej warstwy i nie podrażnia skóry. Właściwości nawilżających nie zauważyłam, ale za to moja skóra nie jest przesuszona po jego użyciu.

Wydajność jest średnia i oczywiście zależy od tego, jak często go używamy. Wydajność niestety nie idzie w parze z ceną, która jest bardzo wysoka - za opakowanie tego peelingu trzeba zapłacić około 50- 65 zł/ 200ml. To zdecydowanie zbyt dużo...

Ten peeling polecam szczególnie tym osobom, które mają wrażliwą skórę i nie szukają mocno zdzierających peelingów. 



Lubicie truskawki? <3





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram