Polecany post

10 Zaskakująco dziwnych kosmetyków #2


21 lipca 2017

Lirene ➤ Brązujaca mgiełka do ciała

21 lipca 2017



Piękna buteleczka, dwufazowa konsystencja i wygodna forma sprayu - oto nowa mgiełka brązująca do ciała od Lirene, która ma za zadanie zapewnić efekt pięknej opalenizny, ale i zadbać o jej pielęgnację.





Samoopalająca mgiełka do ciała to innowacyjny produkt, który w luksusowy sposób pielęgnuje skórę oraz pozwala stopniowo uzyskać złocisty odcień skóry. Dzięki dwufazowej konsystencji mgiełki, produkt idealnie się rozprowadza oraz błyskawicznie wchłania. Zapewnia równomierną aplikację, piękną opaleniznę bez smug i przebarwień oraz pozostawia subtelny i piękny zapach na skórze. Składniki o właściwościach antyoksydacyjnych: olej z karotki oraz ekstrakt z bursztynu, stymulują skórę do odnowy, regenerują i przywracają jej blask. Silnie nawilżający AquaCell wiąże wodę w skórze, zapewniając nawilżenie, elastyczność i miękkość naskórka.

Składniki aktywne:

Witamina E aktywny antyutleniacz chroni włókna kolagenowe przed degradacją, zabezpieczając skórę przed efektami przedwczesnego starzenia.
Witamina C uszczelnia i uelastycznia naczynia włosowate. Stymuluje produkcję kolagenu i chroni przed działaniem wolnych rodników, zabezpieczając skórę przed przedwczesnym starzeniem.
Karotka olej bogaty w karoten, naturalny żółty barwnik roślinny zaliczany do grupy karotenoidów. Nadaje skórze ciemniejszą barwę. β-karoten przyspiesza metabolizm komórkowy i odnowę naskórka, przeciwdziałając nadmiernej szorstkości i łuszczeniu się skóry, oraz powstawaniu przebarwień i plam.
Słonecznik roślina, która wykształciła skuteczne mechanizmy obronne przed słońcem i suchym klimatem.
Bursztyn jest składnikiem odpowiednim do pielęgnacji skóry, włosów i paznokci.
Wpływa na wzrost ekspresji genów kolagenu I, II i V oraz niewielkich proteoglikanów.
Bursztyn przyspiesza odnowę komórkową, regeneruje i rozświetla.
Działa również przeciwutleniająco (jest naturalnym antyoksydantem), wzmacniająco i kondycjonująco.





SKŁAD

Składniki: Aqua (Water), Isododecane, Glycerin, Dimethicone, Dihydroxyacetone, Sodium Chloride, Calcium ,Gluconate, Amber Extract, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Glycine Soja, (Soybean) Oil, Ascorbyl Palmitate, Helianthus Annuus (Sunflower), Seed Oil, Tocopherol, Daucus Carota Sativa (Carrot) Extract, Beta-Carotene, Tocopherol, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), Amyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Hydroxycitronellal, Cinnamyl Alcohol, Capsanthin/Capsorubin, CI 60725.





21/07/2017

Bezpieczne opalanie
Lirene
Myśląc nad dzisiejszą recenzją zastanawiałam się jak to jest z tymi samoopalaczami. Czy są to kosmetyki po które często sięgamy, czy jednak się boimy. Sama raczej zawsze unikałam tego typu kosmetyków. Wielokrotnie wyrządziły mi więcej krzywdy niż pożytku a po każdej kąpieli spływały ze mnie zmuszając do aplikacji od nowa. Ten kosmetyk od początku wzbudził we mnie zaufanie, więc nie obawiałam się brązowej katastrofy. Efekty jakie gwarantuje ta mgiełka są rewelacyjne. Mgiełka dobrze dopasowuje się do każdego koloru skóry, ponieważ działa na zasadzie etapowego przyciemniania skóry, więc nawet te z Was, które mają porcelanową skórę nie powinny obawiać się jej działania. Skóra po kilku użyciach wygląda na pięknie muśnięta słońcem. Oleista dwufazowa konsystencja zapewnia tym samym odpowiednie nawilżenie i piękny wygląd skóry. A sam olejek rozprowadza się bez najmniejszego problemu i wchłania w tempie ekspresowym, a co najważniejsze nie tworzy plam ani żadnych zacieków! Po aplikacji nie brudzi ubrań i nie zostawia żadnych śladów.
Aby opalenizna nie wyglądała nienaturalnie radziłabym jedynie stosować mgiełkę według zaleceń producenta. Dwie aplikacje w ciągu tygodnia nawet przy mojej ciemnej karnacji to maksimum na jakie mogę sobie pozwolić. Każda z nas marzy o pięknej, brązowej opaleniźnie ale myślę, że żadna z nas nie chce być pomarańczową skwarką ;)
Dodatkowo mgiełka Lirene na tle konkurencyjnych samooopalaczy uwodzi zapachem. Delikatnie słodkim, który nie kojarzy się z typowymi samoopalaczami.
I choć w moim przypadku mgiełka sprawdziła się rewelacyjnie nawet na nie złuszczonej skórze i bez użycia balsamu nawilżającego to warto przed aplikacją takiego produktu zadbać o odpowiednie przygotowanie skóry.

Opakowania chyba opisywać nikomu nie muszę. Dwufazowe konsystencje mają to do siebie, że zawsze wyglądają świetnie. A w tej buteleczce zawartość trochę oszukuje i może sprawiać wrażenie jakby produktu w opakowaniu było połowę ;) Ciekawy zabieg ;)
Atomizer działa sprawnie i dozuje odpowiednią ilosć kosmetyku rozpylając delikatna, skoncentrowaną mgiełkę.  Forma sprayu sprawia, że nakładanie jest wygodniejsze i zmniejsza ryzyko powstania smug. Bez wątpienia opakowanie przyciąga uwagę.

Podsumowując... Jeżeli zaczynasz swoją przygodę z samoopalaczami, po ten kosmetyk zdecydowanie warto sięgnąć na pierwszy raz. Ciężko sobie zrobić nim krzywdę. Nie ma plam na ubraniach, ani widocznych śladów na ciele, a kolor jest naturalny. Uzyskany efekt może powodować jedynie uśmiech na twarzy!

Rossmann, ok 25zł


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram