Polecany post

Ulubieńcy kosmetyczni: Edycja świąteczna #6


1 sierpnia 2017

BodyBoom ➤ Oryginalny peeling kawowy

1 sierpnia 2017

"Cześć, jestem dokładnie tym kogo szukałaś! Zanim poznamy się bliżej, muszę zaznaczyć, że nie masz do czynienia z pierwszym lepszym chłopakiem z podwórka. Ja jestem unikatowy - wiedzą to wszystkie kobiety, dlatego w 2015 roku przyznały mi tytuł Stylowego Kosmetyku!"





Czy udało mi się już zdobyć Twoją sympatię? Pozwól teraz, że Cię w sobie rozkocham: jestem POLSKIM peelingiem stworzonym specjalnie dla Ciebie z najlepszej kawy i wielu naturalnych składników. Swoim dotykiem potrafię zdziałać cuda - zwalczam cellulit oraz rozstępy, nawilżam, wygładzam i pielęgnuję. Pozwól mi choć raz wziąć Cię w ramiona, a sprawię, że Twoja skóra będzie wyglądać lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Moje wnętrze skrywa wszystko, co dla Ciebie najlepsze, a moje skarby zostały wyselekcjonowane specjalnie dla Twoich potrzeb. Czasem bywam szorstki, by za chwilę stać się najbardziej słodkim i tajemniczym facetem, jakiego kiedykolwiek poznałaś! To aromatyczna czekolada dodaje mi tak uwodzicielskiego uroku. Nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie lub zakończenie dnia niż wspólna kąpiel. Czy już mnie pokochałaś? Będę Twoją nową, największą miłością. Nie traćmy więcej czasu i wskakujmy pod prysznic!


Skład INCI: Coffea Robusta Seed Powder, Sucrose, Sodium Sulphate, Theobroma Cacao Seed Powder, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocopheryl Acetate, Fragrance.

01/08/2017

Masuj śmiało swoje ciało
BodyBoom
Podobno najprostsze rozwiązania są najlepsze. Tym razem zamiast cukru, czy soli postawiłam na kawę. Aromatyczną, pobudzającą i dodającą energii. Kawa pobudza, odchudza i... redukuje cellulit. 
Peeling kawowy złuszcza, wygładza skórę, poprawia krążenie i ułatwia wchłanianie składników aktywnych. Zmielone ziarna kawowca poprawiają elastyczność skóry i są świetną bronią w walce z pomarańczową skórką. Udowodniono naukowo, że peeling kawowy ma niesamowity wpływ na redukcję cellulitu. 
Peeling BodyBoom ma suchą konsystencję, tzn nie jest tłusty, należy go aplikować na wilgotną skórę wykonując masaż okrężnymi ruchami. Warto go również zostawić na kilka minut, aby dać skórze czas na wchłonięcie składników aktywnych. 2-3 razy w tygodniu to maksimum na jakie można sobie pozwolić, tym bardziej mając suchą i wrażliwą skórę. 
BodyBoom jest naprawdę niezłym zdzierakiem, zmielone ziarna kawy nie rozpuszczają się więc pozwalają na długi masaż. Skóra po takim zabiegu jest oczyszczona, gładka i elastyczna.
Regularnie stosowany widocznie poprawia stan i wygląd skóry. A dzięki zawartym olejkom nie wysusza. 
Stosuje go na dolne partie ciała - nogi i pośladki ale także na ramiona. 
Moja oryginalna wersja nie ma aromatów, więc pachnie po prostu kawą. Ten zapach na skórze utrzymuje się dość długo, a na dłoniach, którymi wykonuje masaż czuję zapach kawy jeszcze przez wiele godzin. Super sprawa!
Opakowanie? Wygląda super, jest wodoodporne i ekologiczne, tylko nie zawsze wygodnie się z niego korzysta bo zmielone drobinki kawy lubią zatrzymywać się na zamknięciu i uniemożliwiać jego zaciśnięcie.
Minusy? A no ma... Brudzi, wiadomo jak to kawa, nie każdy również lubi jej zapach no i cena, co tu dużo mówić- do najtańszych nie należy.



wersja pełnowymiarowa - 59,0zł - 200g









Znacie te peelingi? Jak się u Was sprawdzały? Polecacie wersje zapachowe?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram