Polecany post

Love Summer ➤ Tapety na telefon do pobrania


23 grudnia 2017

Tak smakują święta... Potrawy i przysmaki wigilijne #11

23 grudnia 2017

Wigilia i Święta Bożego Narodzenia to dla mnie najprzyjemniejszy i najbardziej wyczekiwany okres w ciągu roku. W cudowny nastrój wprowadza mnie zimowa aura, migoczące światełka, zapach świerka i aromaty wigilijnych przysmaków...

Planowanie wigilijnej kolacji jest jednym z najważniejszych aspektów świąt. Spotkamy się z najbliższymi, dzielimy opłatkiem i próbujemy świątecznych potraw. Jako mała dziewczynka nie mogłam przekonać się do wielu smaków, a połowy z potraw nawet nie próbowałam. Dziś z przyjemnością doceniam walory smakowe dań wigilijnych i czekam na nie przez cały rok. Wydaje mi się, że wyjątkowość tych potraw podkreśla fakt, że przygotowujemy i spożywamy je raz do roku w rodzinnej atmosferze, a przygotowywanie dań świątecznych sprawia, że cała rodzina spędza  wspólnie czas.

Niezmiennie... od lat!

Kompot z suszu

Suszone od kilku tygodni przed świętami owoce, to jeden z bardziej charakterystycznych zapachów z dzieciństwa. O ile nie jestem jego wielką fanką to nigdy nie może go zabraknąć na świątecznym stole. Największą jego fanką jest moja mama. Natomiast kompot z suszu to nie tylko tradycyjny wigilijny napój - podobno wspomaga trawienie i gasi pragnienie. Według mnie najlepiej jednak... pachnie! Jabłkami, śliwkami, gruszkami, cynamonem goździkami... I to właśnie ten zapach pomieszany z aromatem skórki pomarańczowej będzie na zawsze kojarzył mi się ze Świętami.

Obok takich dań jak barszcz, kapusta z grochem czy ryba kompot to konieczny dodatek do pachnącej choinki, białego obrusu i sianka...

Zupa grzybowa z łazankami

W moim domu nie jest od zawsze. Pojawiła się... przeze mnie. Z uwagi na to, że od zawsze nie lubię i nie jem barszczu to dla mnie taki... zamiennik.  Uwielbiam jej zapach, który unosi się w kuchni podczas gotowania, uwielbiam smak łazanek - dla mnie to punkt obowiązkowy wigilijnej kolacji i zdaje mi się, że ulubiony!


Ryby

Od lat na moim rodzinnym stole wigilijnym nie gości karp. Po prostu nikt nie ma serca go trzymać w wannie, a potem zabijać. Dlatego na naszej wigilii pojawiają się ryby przygotowane przez dziadka. Złowione, przygotowane i usmażone. Najlepsze na świecie. Ich smak tak utkwił w mojej pamięci, że ciężko byłoby go czymś zastąpić. 
Oczywiście na stole nie brakuje też dorsza, tradycyjnie po grecku, czy śledzi choćby w galarecie.

Groch z kapustą


Ma niepowtarzalny smak a jedyną osobą w mojej rodzinie, która potrafi przygotować ją tak, że mogłabym jeść bez końca jest moja babcia. Co ciekawe niewiele osób w mojej rodzinie docenia to danie! 


Barszcz z uszkami


Jak już wspomniałam, nie jadam barszczu. Jednak nie znaczy, to że brakuje go w moim domu. Jest od zawsze. W święta pojawia się oczywiście z uszkami. - no cóż, ten smak i aromat znany jest w każdym polskim domu. I nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłoby go kiedyś zabraknąć!

Pierogi z kapustą i grzybami

Koniecznie polane olejem lnianym, tak jada się w moim domu od kiedy pamiętam. Nie przepadam za jego smakiem i zapachem, ale w Wigilię daje się namówić. A same pierogi - uwielbiam. I chyba trudno znalezć kogoś kto ich nie lubi! Przecież każdy lubi pierogi! ;)

Gołąbki z kaszą

To danie specjalne, wydaje mi się że bardzo regionalne, bo rzadko słyszę aby gdzieś się pojawiały. Przygotowuje je moja babcia, uwielbiam jak są spieczone, ale nie jest to danie za którym przepadam. Dziadek nazywa je bałabuchami, niezmiennie od lat bawi mnie ta nazwa. 


Makowiec

Jako dziecko nigdy nie jadłam żadnego ciasta z makiem. Polubiłam je stosunkowo nie dawno i od tamtej pory wręcz przepadam. Już sam zapach maku, kojarzy mi się świątecznie i domowo. Jednocześnie to jedno z ciast, które zawsze pojawia się na świątecznym stole, nie zawsze w Wigilię, ale koniecznie już w Boże Narodzenie. 

Sernik

Uwielbiam, ten najprostszy najzwyklejszy, bez rodzynek, brzoskwiń, mandarynek i galaretki. Ale moim świątecznym faworytem jest też sernik piernikowy. Na piernikowym spodzie, posypany piernikowa kruszonką. Rewelacja, polecam poszukać przepisu, bo jest genialny. Typowo świąteczny- równie pyszny. Goście w naszym domu się nim zachwycają! 

Pomarańcze i mandarynki

Przysmak świąteczny, który nigdy mi się nie znudzi. W tym roku jem je kilogramami, licząc że nasycę się na resztę roku. Uwielbiam ich zapach, pryskanie do oczu i słodki smak, którego nigdy nie zastąpi żaden inny owoc.
A suszone pomarańcze, które udekorowane są goździkami to oczywiście obowiązkowa dekoracja wigilijnego stołu.

Grzane wino

To jest... przysmak! Zimowy, grudniowy wieczór bez wina? Ciężko to sobie wyobrazić, szczególnie jak się jest tak ogromnym wielbicielem tego wyjątkowo rozgrzewającego smaku. Mój ulubiony jest bogaty w pomarańcze, plastry jabłka, goździki i cynamon... 


Pierniki

Cynamon, miód, korzenne przyprawy to charakterystyczne grudniowe zapachy. Odnalezć je możemy właśnie w świątecznych piernikach. Często pozostają w naszym domu jeszcze na długo po świętach, bo zawsze upieczemy... za dużo! Przy okazji zawsze znajdzie się kilka na choince.


Jestem bardzo ciekawa jak wygląda kolacja wigilijna i święta w Waszym domu. :)


Wyzwanie 11 #blogmas2017 - Tak smakują święta...

Święta Bożego Narodzenia przywodzą na myśl zapach cynamonu, korzennych przypraw, mandarynek i świeżych wypieków. Te charakterystyczne smaki kojarzą się z radosną krzątaniną, dzieciństwem i wypatrywaniem pierwszej gwiazdki... Podziel się z nami opowieściami o tym jakie smaki tkwią w Twojej głowie? Bez jakich nie wyobrażasz sobie świąt. A może masz potrawę z którą wiążą się jakieś szczególne wspomnienia?

Posty uczestników blogmas:

1. beautifulduty
2. z-milosci-do
3. foreveryoungxdo
4. elvisowa
5. czarnakretka
6. bezcukru-ap
7. magdaj84
8. kdominikak
9. 
10. 
11. 
12. 
13. 
14. 
15. 
16. 
17. 
18. 
19. 
20.
21.
22.
23.
24.
25.
26.
27.
28.
29.
30.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram