Polecany post

ShinyBox - Hippieness


6 lipca 2018

Ciążowe przypadłości, które mnie nie ominęły ➤ W krzywym zwierciadle

6 lipca 2018


Dla każdej przyszłej mamy okres ciąży to niezwykły czas, wielkich zmian. Związanych nie tylko z oczekiwaniem na narodziny maleństwa, ale i masą problemów, z którymi trzeba się zmierzyć każdego dnia, o których istnieniu wcześniej nie miało się pojęcia.

Uwierzcie lub nie, kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży byłam pewna, że ten czas wcale nie będzie tak trudny jak o nim mówią. Trochę prześmiewczo traktowałam o wszystkich przypadłościach, sądząc że mnie one na pewno nie będą dotyczyły. 

Fizyczne niedogodności

Śmiałam się do czasu... Niestety prawda jest taka, że wraz z rosnącym brzuchem pozornie proste i codzienne czynności stawały się niemal coraz trudniejsze. Pierwsze z czym musiałam się zmierzyć to nakładanie butów i skarpet! I to już w momencie kiedy brzuch był ledwie widoczny!


Ogromnym minusem bycia w ciąży jest zwiększona trudność w normalnym funkcjonowaniu. Brzuch z czasem utrudnia wszystko, a depilacja choćby stref intymnych zajmuje mnóstwo czasu... Z czasem okazało się, że nie tylko nie mogę założyć butów, ale nie mogę też się schylić, wysiąść z samochodu i nosić normalnych spodni. 




Pod koniec ciąży miałam ogromny problem z leżeniem, odpoczywaniem i spaniem. Wszyscy zalecają leżenie na lewym boku, ewentualnie prawym. W ciągu nocy potrafiłam zmienić bok 100 razy... Mimo to ciągle nie mogłam się ułożyć...




Ostatnie tygodnie ciąży uświadomiły mi że mój wielki brzuch uniemożliwia mi normalne wstawanie z łóżka, a wchodzenie po schodach jest wyzwaniem porównywalnym ze zdobyciem Mount Everest. 

Inne przypadłości


Cudowne kopniaki, na które czekałam z niecierpliwością stawały się coraz bardziej bolesne... Rozpychające się dziecko uciskało mi raz na żebra raz na pęcherz. Ja biegałam do toalety, a kichając... popuszczałam.
Całe szczęście ominęło mnie puchnięcie stóp i dłoni. Jednak na moim ciele włoski pojawiały się w miejscach w których dotąd ich nie było!

Seks w ciąży... no cóż. Dla chcącego nic trudnego... Ale zestaw bezpiecznych pozycji jest ograniczony, a partnerzy na prawdę boją się to robić!

Zachcianki


O ile początki mojej ciąży nie należały do najłatwiejszych z powodu wymiotów i mdłości, tak do końca męczyły mnie zgagi i ochota na alkohol... a w szczególności grzane wino i zimne piwo z sokiem. :D W ciąży całkowicie zmieniły mi się smaki, jadłam wszystko to co czego przed ciążą nie dotykałam ;) 

Emocjonalna huśtawka


Ciąża to nie burza w brzuchu, ale prawdziwa eksplozja hormonów. "Nic" potrafi urosnąć do rangi prawdziwej katastrofy. Płakałam często, gęsto i bez powodu! Do dziś zastanawiam się nad moimi humorami w tamtym czasie.

Trudy codzienności


Te i inne przypadłości, które dotykają nas kobiety i tak bledną biorąc pod uwagę czas oczekiwania na swoje ukochane dziecko. Dla tej małej istoty jesteśmy w stanie znieść wiele, a jeszcze więcej poświecić. Wszystko kiedyś mija. Podobno. ;D

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony kosogkaos.no.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram